Aktualności


15 stycznia 2017 r.

Księżyc starszy niż nam się wydawało

Naukowcy zbadali księżycowe próbki zebrane podczas misji Apollo 14 i odkryli, że nasz naturalny satelita uformował się zaledwie 60 mln lat po narodzinach Układu Słonecznego. To znacznie wcześniej, niż dotychczas sądzono.


Księżyc powstał 68 mln lat po narodzinach Układu Słonecznego /NASA

Według najnowszych badań, skorupa Księżyca zestaliła się 4,51 mld lat temu, co oznacza, że nasz naturalny satelita jest niemal tak stary, jak Ziemia. Srebrny Glob powstał w wyniku kolizji z ciałem niebieskim wielkości Marsa lub – zgodnie z najnowszymi doniesieniami – w wyniku kilku drobniejszych kolizji.

Dokładne oszacowanie wieku Księżyca może być kluczowe dla lepszego zrozumienia procesu uformowania planet skalistych w Układzie Słonecznym. Aby tego dokonać, naukowcy zmierzyli stosunek uranu do cyrkonu we fragmentach skał pobranych podczas misji NASA (m.in. Apollo 14). Przez miliardy lat, uran rozpada się na radioaktywny ołów, więc obliczenie stosunku między tymi pierwiastkami, może pomóc oszacować wiek Księżyca. Aby utwierdzić się w swoich obliczeniach, uczeni postanowili zbadać także stężenie hafnu w próbkach.

Okazuje się, że Księżyc powstał 68 mln lat po narodzinach Układu Słonecznego. Część naukowców nie zgadza się z tymi obliczeniami i sugeruje, że Srebrny Glob nie jest aż tak stary, a ok. 60 mln lat młodszy. Ale nawet, gdyby nasz naturalny satelita faktycznie powstał 120 mln lat po narodzinach Układu Słonecznego, byłby starszy od dotychczasowych obliczeń. Do niedawna obowiązywała teoria powstania Księżyca 150-200 mln lat po uformowaniu Układu Słonecznego.


6 stycznia 2017 r.

Lucy i Psyche – dwie nowe misje NASA

NASA wybrała dwie misje bezzałogowe w ramach programu Discovery: Lucy i Psyche. Celem obu wypraw są planetoidy. To będzie szalenie skomplikowane przedsięwzięcie.


Grafika prezentująca sondy Lucy i Psyche /materiały prasowe

Amerykańska agencja kosmiczna NASA realizuje planetarne misje bezzałogowe w kilku klasach. Największymi są klasy Flagship (np. Cassini) i New Frontiers (np. New Horizons). Mniejszą jest klasa Discovery, w której całkowity koszt projektu nie powinien przekroczyć 450 – 500 milionów dolarów.

4 stycznia NASA rozstrzygnęła trzynasty konkurs na misję Discovery. Wieloetapowa selekcja projektów trwała kilka lat. W pierwszej połowie 2015 roku NASA otrzymała aż 28 propozycji na misję tej klasy. Z tej puli NASA wybrała pięć projektów do dalszych studiów, które trwały przez kolejny rok. Wreszcie NASA ogłosiła zwycięzców, którymi zostali:

– Psyche, czyli wyprawa ku planetoidzie 16 Psyche. Jest to największa metaliczna planetoida, typ obiektu, który jeszcze nigdy nie został odwiedzony przez żadną misję kosmiczną.

– Lucy, która ma przelecieć obok sześciu planetoid trojańskich Jowisza. Ta misja łącznie mogłaby trwać aż 11 lat, gdyż ostatni przelot planowany jest na 2032 rok.

W finale odpadły dwie misje wenusjańskie oraz NEOCam – poszukiwanie planetoid i komet bliskich Ziemi. Start Lucy ma nastąpić w 2021 roku, zaś start Psyche – w 2023 roku.

Obie wybrane misje to „podróż do początków Układu Słonecznego”. Obie wyprawy będą badać obiekty, których nigdy wcześniej z bliska nie obserwowano. Przykładowo, planetoida 16 Psyche mogła być niegdyś jądrem większej planety, być może nawet wielkości Marsa – ten obiekt stracił swoje zewnętrzne warstwy wskutek serii kolizji we wczesnym Układzie Słonecznym.


/©123RF/PICSEL

Ponadto, NASA wybrała misję Imaging X-ray Polarimetry Explorer (IXPE) w ramach mniejszego programu Small Explorer (SMEX). Ten program to małe misje badawcze, których koszt nie jest większy od 120 milionów dolarów. Pomiędzy 1992 a 2013 rokiem NASA z sukcesem rozpoczęła 11 misji w ramach programu SMEX. Pięć z nich (RHESSI, AIM, IBEX, NuSTAR i IRIS) nadal zbiera dane.

Celem misji IXPE będą obserwacje spolaryzowanego promieniowania rentgenowskiego od gorącej plazmy krążącej blisko czarnych dziur czy gwiazd neutronowych. Naukowcy uważają, że obserwacje promieniowania od tej plazmy przyniesie odpowiedź na wiele zagadek związanych z tymi obiektami.

Małe bezzałogowe misje NASA, choć często „w cieniu” wielkich programów, takich jak Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) czy wielka rakieta SLS, przynoszą dużą ilość ważnych danych naukowych o Układzie Słonecznym i wszechświecie. To częściowo dzięki misjom klasy Discovery nasza wiedza o wewnętrznym Układzie Słonecznym znacznie zwiększyła się od lat 90. XX wieku.


4 stycznia 2017 r.

Astronauci na Marsie zamieszkają w igloo?

NASA przedstawiła niezwykły projekt marsjańskich habitatów. Według najnowszych badań, miałyby one mieć postać nadmuchiwanych igloo.


Czy tak będzie wyglądał lodowy habitat NASA? /NASA

Pierwsza załogowa misja na Marsa już niebawem. Zanim NASA wyśle na Czerwoną Planetę astronautów, będzie musiała przygotować im odpowiednie warunki do pobytu. Jednym z głównych problemów jest stworzenie astronautom odpowiednich warunków do odpoczynku i życia, gdy nie będą przebywali na powierzchni planety.

Najnowszy pomysł amerykańskich naukowców zakłada stworzenie nadmuchiwanej kopuły pokrytej lodem. Takie rozwiązanie zapewni astronomom ochronę przed ekstremalnymi temperaturami i promieniowaniem wysokoenergetycznym.

Czym tak naprawdę jest „lodowy habitat”? Projekt nazwany oficjalnie Mars Ice Home nasuwa skojarzenia z igloo budowane przez Inuitów nieprzypadkowo. Zgodnie z planami NASA, nadmuchiwany budynek będzie w całości pokryty grubą warstwą lodu, który zapewni odpowiednią ochronę przed niekorzystnym marsjańskim środowiskiem.

– Mars Ice Home ma kilka zalet, które sprawiają, że jest to interesująca koncepcja. Jest lekki – może być transportowany i składany za pomocą prostych robotów, jeszcze przed przybyciem załogi na Czerwoną Planetę – powiedział Kevin Vipavetz z Centrum Badań NASA w Wirginii.

Głównym zadaniem Mars Ice Home jest ochrona astronautów przed promieniowaniem wysokoenergetycznym, które może przedostać się przez marsjańską atmosferę. Promieniowanie to może doprowadzić do uszkodzenia komórek, podnosząc ryzyko wystąpienia różnych postaci choroby popromiennej. Ponieważ lód jest bogaty w wodór, działa jak tarcza ochronna przez wspomnianym promieniowanie.

– Materiały, które utworzą Mars Ice Home będą musiały wytrzymać wiele lat użytkowania w trudnych marsjańskich warunkach środowiska. Będą musiały oprzeć się promieniowaniu wysokoenergetycznemu, promieniom UV, tlenowi atomowemu, nadchloranom, a także burzom piaskowym – powiedziała Sheila Ann Thibeault, badaczka NASA.

Lodowy habitat spełni prawdopodobnie rolę tylko czasowego schronienia dla astronautów. Będzie on już gotowy, gdy pierwszy człowiek postawi stopę na Czerwonej Planecie. Ale docelowo najlepszym rozwiązaniem jest stworzenie podziemnej kryjówki, która zapewni odpowiednią ochronę przed wszystkimi szkodliwymi elementami marsjańskiego środowiska.



www.pdf24.org    Send article as PDF